PiSkaty Macierewicz

Wstyd mi gdy oglądam wiadomości telewizyjne. Świat niewiele komentuje z tego co dzieje się na tym amatorskim poletku polskiej pseudo polityki. Bezlitośni i bezwzględni ślepcy ukierunkowani jedynie na władze robią wszystko by zniszczyć spokój wewnętrzny i ten poza granicami kraju. Owoc gnije od środka nierzadko pod wpływem robactwa, które przyczynia się do jego psucia.
Nie ma żadnej postawy patriotycznej w tym co robią posłowie PiS z prezesem partii i Antoni Macierewiczem na czele. Słuchając ich wypowiedzi ciarki przechodzą po plecach. Kto wybrał tych ludzi i dopuścił do władzy?! Żadnego rozsądku tylko ślepota z pianą na ustach.
Najlepszą obroną jest atak. Wiedzą o tym oby dwaj posłowie. Robią więc wszystko aby odwrócić uwagę od podstawowego faktu w sprawie katastrofy smoleńskiej. Kto zaprosił i pozwolił aby w jednym samolocie znalazły się najważniejsze głowy państwa?! Winy należy zacząć szukać już w momencie kiedy wpisano pierwsze osoby na listę pasażerów. Dopiero potem można domniemać dalszych przyczyn katastrofy.
Zmącić spokój w kraju, zepsuć stosunki polityczne z Rosją, a przede wszystkim pogrążyć rząd Donalda Tuska, o to cele Antoniego Macierewicza. Zrobi to za wszelką cenę używając do tego wszystkich narzędzi. Nawet tych, które stały się w społeczeństwie symbolem bohaterstwa, ginąć tragicznie w katastrofie lotniczej.
Milczenie bywa silną bronią. Brak reakcji premiera i prezydenta RP na ostre komentarze PiSu do raportu MAK potwierdzają kolejny raz brak charyzmy elity rządzącej.
Dopóki obywatele nie nauczą się politycznego samo myślenia będą ofiarami manipulacji jaką stosują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Nie można być obojętnym na takie postępowanie. Konsekwencje tej kolejnej głupiej gry politycznej poniesiemy my, polskie społeczeństwo. Wielu z nas brakuje do spokoju materialnego polityków. Nie przejmują się więc załamaniami gospodarki, podniesieniem cen.
Uzależnione od pieniędzy media mają pożywkę, którą wtórują politycznej głupocie. Szkoda, że prócz informacji nie potrafią przekazać rozsądnego komentarza, który skłoni widza do własnego myślenia. Jeszcze się przyglądam. Coraz bardziej jednak zaczynam kpić. Dziadek uczył mnie patriotyzmu, szacunku do flagi i godła. Nie kazał mi jednak szanować karierowiczów, którzy swoje cele osiągają na narodowej tragedii i grzbiecie swoich żywicieli.