Ubezpieczyciele bezpieczeństwa

Firmy ubezpieczeniowe powinny cieszyć się dużym zaufaniem swoich klientów. Zapał, który udziela się w walce o potencjalnego ubezpieczyciela nie powinien stygnąć z chwilą złożenia podpisu. Człowiek nauczony na własnych błędach każdej kolejnej umowie przygląda się dokładniej. Polisa na życie nie kosztuje mało. Mamy więc prawo czuć się od pierwszej opłaconej składki spokojnie, bez obaw.
Bezpieczeństwo przyszłości wiązało się z poznaniem działania kilku, w moim mniemaniu o ile nie najważniejszych to z pewnością najbardziej znanych ubezpieczycieli. W pierwszej kolejności zajrzałem na stronę i zwróciłem się o kontakt do firmy Aviva, AXA oraz ING Życie. W przypadku tych firm odpowiedź była imponująco szybka. Wszystkie trzy przypadki wiązały się ze spotkaniem z przedstawicielem. Moje oczekiwania wiązały się z konkretną kwotą ubezpieczenia oraz ewentualną inwestycją w fundusze.
Przedstawiciel Avivy zaproponował mi ubezpieczanie uniwersalne Nowa perspektywa. Dodatkowo zawarto ubezpieczenie niezdolności do pracy, śmierci wskutek nieszczęśliwego wypadku, świadczenia szpitalnego oraz poważnego zachorowania. Składka powiązana z funduszami inwestycyjnymi.
Od pracownika Axy otrzymałem projekt ubezpieczenia Życie Plan Ochronny AXA zawierający dodatkowo ubezpieczenia na życie, na wypadek trwałego uszczerbki lub śmierci w następstwie nieszczęśliwego wypadku oraz na wypadek poważnego zachorowania Ubezpieczonego. Oferta nie wiązała się z inwestowaniem. Tak zwana Wolność inwestowania przedstawiona została mi jako osobna propozycja.
ING Życie przysłało do mnie jednego ze swoich elitarnych ekspertów z grona diamentowych doradców, który zapewnić miał mi pełne profesjonalne doradztwo. Dokonana analiza moich oczekiwań zebrana została w ofercie ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym Strategia Lwa.
Nie zdobywa się klienta gadulstwem, a konkretną rzeczową rozmową. Czas jest dla mnie rzeczą bezcenną. Kiedy więc ktoś w nieskończoność gada o sprawach małoistotnych rośnie moje zniecierpliwienie. Jest gościem, więc nie wypada wyprosić od razu. Niestety wszyscy trzej przedstawiciele nie wykazali się wyczuciem. Za to od każdego z nich usłyszałem historię o pomyślnym dla klienta wypłaceniu zawrotnych sum odszkodowania. Nie omieszkali też wyrazić własnej opinii na temat konkurencji. Ten wątek rozbawił mnie do tego stopnia, że postanowiłem rozwinąć go później i poszukać co mają o sobie do powiedzenia w Internecie. Nie trzeba było długo szukać. Bez potrzeby logowania można wybrać choćby słynny wśród karierowiczów serwis społecznościowy GoldenLine i pośmiać się przy gorącej wymianie zdań obecnych i byłych pracowników firm ubezpieczeniowych. Nie była to żadna strata czasu. Między wierszami doczytałem się kilku informacji, które pchnęły mnie do nie podejmowania decyzji lecz sprawdzenia jeszcze kilku firm.
Poprosiłem o kontakt lub przedstawiłem swoje wstępne oczekiwania firmom Generali, Amplico Life, Allianz, ERGO Hestia oraz PZU.
Przedstawiciel Generali skontaktował się ze mną telefonicznie. Przystałem na niezbędne spotkanie. Gołoledź na drodze sprawiła, że do spotkania nie doszło. Obiecano mi przesłanie oferty. Otrzymać miałem ją, nie wiedzieć czemu, pocztą zwykłą, czyli listem. Czekałem kilka dni po czym skontaktowałem się z zapytaniem o jej wysyłkę. Był to już tydzień od rozmowy i wcześnie nikt nie skontaktował się z pytaniem czy dotarła. Dla jak najszybszego wyjaśnienia sprawy wysłano jeszcze raz. Dzień po dniu dotarły do mnie koperty z tą samą zawartością. W tym czasie miałem już inne oczekiwania. Postanowiłem nie czekać na kolejny list z ewentualną korektą oferty. Byłem zawiedziony formą kontaktu, szczególnie, że firma jawiła mi się jako profesjonalna. Kiedy dowiedziałem się, że firma wypłaciła odszkodowanie, ale nie chciała dalej odnowić ubezpieczenia, zrezygnowałem z dalszych negocjacji.
Amplico Life odzwoniło. Ciągle jednak był problem z umówieniem spotkania. Aż telefony ucichły. Zadzwonił niedawno, w styczniu, z pytaniem czy wybrałem jakąś ofertę. Na moją odpowiedź padło stwierdzenie Acha, w takim razie do widzenia.
Allianz także oddzwonił. Akurat była zmiana biura, następnie coś nagłego wypadło, a potem jeszcze coś uniemożliwiło przedstawicielowi przyjechać do Mikołowa. Tym samym utwierdziłem się w opinii i z dalszego kontaktu zrezygnowałem.
Podobna sytuacja z ERGO Hestia. Otrzymałem ofertę w formie opisu, bez szczegółów, z podaną kwoty ubezpieczenia. Jeżeli jednak byłbym zainteresowany to mam osobiście podjechać do biura.
PZU czuje w sobie tak wielką pewność swojej pozycji rynkowej, że wskazał mi jedynie adres swojej placówki. Nikt nie będzie się ze mną kontaktował. Jak chcę do podjadę. Jak mi nie zależy to głowy mam nie zawracać. Można i tak. Aż tak mi nie zależało. I nigdzie nie pojechałem.
Wybrałem się za to do biura Konzeption II. To jedna z firm posiadająca szeroką gamę ubezpieczeń różnych firm. Muszę przyznać, że pod względem ubezpieczenia wyjazdu na wakacje jest to dobre i polecane rozwiązanie. W kwestii ubezpieczenia na całe życie raczej nie mający szans z bezpośrednimi ofertami firm ubezpieczeniowych.
Kilka lat temu przedstawiciel firmy OVB dokonał analizy w oparciu o moje ówczesne zarobki. Zrobił to bardziej dla siebie niż dla mnie. Z otrzymanej propozycji ubezpieczenia się w czołowej austriackiej firmie ubezpieczeniowej zrezygnowałem. Teraz postanowiłem sprawdzić jakie warunki byliby w stanie mi zaproponować mając już sprecyzowane oczekiwania. Wypełniłem formularz kontaktowy i całe sprawdzanie oferty na tym się skończyło. Nie nastąpił żaden kontakt z ich strony.
Sprawdziłem co mogłem, dokonałem korekty kwot i swoich potrzeb. Utrzymały się trzy pierwsze firmy. Poprosiłem przedstawicieli o korekty swoich oferty. Nie było to łatwe. Według nich wszystko co uwzględnili w swoich propozycjach było niezbędne i ważne. Jeszcze większe trudności sprawiło otrzymanie ogólnych warunków umowy ubezpieczeniowej. O tym, że coś takiego istnieje dowiedziałem się dzięki przesyłce od Generali. Zdobyłem jeszcze jeden taki dokument. Dogadałem resztę warunków. Rozwiałem wszystkie wątpliwości, które przychodziły mi do głowy. Pomimo wątpliwości i braku pełnego zadowolenia w końcu dokonałem wyboru. Taka mała cząstka ku bezpieczeństwu przyszłości.