Tiramisu Chopina

Nie ma jednego jedynego przepisu na deser Tiramisu. Nie należy się więc spodziewać, że wszędzie dostaniemy lesze lub gorsze wykonanie ściśle określonego przepisu.
Ustroń to mała miejscowość wypoczynkowa. Na miejscu są więc mniejsze lub większe, mniej lub bardziej znane kawiarnie. Jest też Cafe Chopin.
Do dużej białej zamawiam ulubiony deser. Dostaje go w pucharze. Ładnie podany, wygląda zachęcająco. Pierwsza łyżeczka otwiera długą dyskusję. Powodem jest ser mascarpone, podstawowy składnik tiramisu.
Do tej pory byłem przekonany, że składnik ten jest podstawą kremu, w którym tkwi cała tajemnica tego cudeńka. W Cafe Chopin odniosłem wrażenie, że jego silna przewaga w smaku spowodowana jest brakiem jakichkolwiek innych składników. W opisie deseru w karcie menu znalazłem informacje, że zrobiony jest z prawdziwego włoskiego sera mascarpone. Tego czy różni się on intensywnością smaku od wszystkich, które jadłem stwierdzić nie mogę. Zawsze był to krem. Tym razem mógłbym powiedzieć, że jest to sam ser z biszkoptami. Niestety również one zawiodły. Wyczuwalne suche kawałki zepsuły do reszty przyjemność delektowania się czymś najwspanialszym w sferze deserów.
Znalezione informacje na temat przepisu tiramisu wydają się potwierdzać moje wcześniejsze przypuszczenia. Pozostaje jednak otwarta furtka w kwestii robienia nie tylko kremu. Uznaje zatem przepis Cafe Chopin za własną interpretację. Niestety w moim odczuciu nieudaną.
___
Cafe Chopin, Galeria Venus, Ustroń, ul. Grażyńskiego 2