Otwarta księga

o książce Pamięć nieulotna Edward Snowden

Ilu pozna w życiu ludzi, którzy nie zważając na swoją karierę, pieniądze, postawili na szali uczciwość na rzecz dobra lub bezpieczeństwa ogółu?

Historia Edwarda Snowdena wydaje się fikcyjną prozą, sensacyjnym thrillerem o podtekście politycznym.

Okładka książki Pamięć nieulotna Edward Snowden

Edward Snowden z wykształcenia jest inżynierem systemów informatycznych. Zatrudniała go między innymi Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) oraz Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).  W 2013 roku ujawnił niezgodne z prawem i konstytucją Stanów Zjednoczonych działania rządu tego kraju mające na celu stworzenie systemu masowej inwigilacji (przechwytywanie i rejestrowania wszystkich rozmów telefonicznych, wiadomości tekstowych oraz e-mail).

Więc po pierwsze Chińczycy czy Rosjanie nie robią niczego, czego wcześniej nie zrobiliby Amerykanie. Czy jedni i drudzy mają już wszystkie informacje o nas? 

Więc idąc tropem taniej sensacji jak osobie na takim stanowisku udaje się od tak wyjechać do Azji? Swoboda obywatelska? Tu pojawia się największa wątpliwość w całej historii Edwarda Snowdena. 

Wychodzi bowiem na to, że wykorzystał on lukę w systemie, której najwyraźniej nie była potrzeby łatać. Szpiegów i nielegalnych nie brakuje. Amerykanie widać nie byli tacy the best. Żeby daleko nie szukać w Rosji odpowiednik dawnego KGB szybko ściągnąłby go z odprawy paszportowej. Zresztą jak działają służby wewnętrzne w innych państwach Ed mógł przekonać się sam lądując w Rosji.

Cóż USA robi ogromne wrażenie, nie dziwi ich pozycja w świecie. Znów można przytaczać przykłady jak to Snowdenowi odmówiły pomocy poszczególne kraje. 

Innych państw sam się bał, od choćby Polski, o której nie omieszkał wspomnieć, jak pachołku, który jak trzeba to i miejsce na stworzy tajne więzienia żeby towarzysze z CIA temu czy tamtemu mordę obili.

Komuś ufać trzeba. Edward Snowden zaufał między innymi sieci tor. Więc tam nie ma szpiegów i agentów. Nie twierdze, że jest naiwny. Zasada działania tej alternatywnej Sieci są znane zaintesowanym. Dobrze wiadomo, że nie służy ona tylko do szlachetnych celów. Książka Pamięć nieulotna nie odpowiedziała mi na pytanie ilu czai się w niej wyszkolonych szpiegów, agentów, nielegalnych.

Refleksja autora na koniec jest prosta, kupiłeś książkę? Wiec za wyjątkiem opłaty gotówką jesteś pod lupa, inwigilowany. To tak jakbyś ściągnął wirusa nie tylko do komputera, ale bardziej do swego życia.

Więc Pamięć nieultona to kolejny #tag jakim oznaczają służby wszystkich, którzy weszli w posiadanie książki. Nie mogę prosić byś mi uwierzył, zapewniam jednak, że nie zgłosiłem osobiście tego tekstu do celów inwigilacji. Wciąż obowiązuje polityka prywatności. Myślę, że masz świadomość, a jeśli nie to dowiesz się od Edwarda Snowdena, że cały Internet jest zapisywany. Na zawsze.

Czy ufałbyś komuś kto Cię zdradził? Nawet gdy zważając na okoliczności, wybaczyłeś to skaza pozostaje. Coś się kończy, a nowe, pomimo życiowych doświadczeń nawet gdy lepsze nie wzbudza zaślepionego zaufania. Nie jest takie samo.

Sprzedały nas koncerny, czy tego chcieliśmy czy nie. Operator telefonii komórkowej nie będzie działał bez pozwoleń. Wydano je bez warunkowo? Co dopiero dostawca sieci internetowej, do której się logujesz.

Jeśli Twoimi danymi nie interesują się służby specjalne, to na pewno mają jakąś wartość dla koncernów. Trzeba było nigdy nie zakładać żadnego konta w Internecie, płacić gotówką, nosić czapeczkę z daszkiem (monitoring). Cóż wystarczy, że zajrzą do twojego kosza na śmieci.

Można zwariować albo przyjąć do wiadomości i żyć, będąc najprościej mówiąc rozważnym. Edward Snowden zrobił kawał dobrej roboty. Nawet jeżeli nie chciał skrzywdzić rządu swojego kraju to nie udało mu się to. Stany Zjednoczone to mocarstwo ich prestiż i pozycja nie wynika z płaconych podatków przez jej obywateli.  Mimo to książka Pamięć nieulotna pokazuje, że nie jest to kraj najbardziej przebiegły. 

Mentalność amerykanów jest taka sama. Choć wyróżnia ich życiowy optymizm, to tak samo jak reszta globu wpadają w rutynę, a co za tym idzie ślepe zaufanie. Ceną za to jest największa lista dramatycznych wydarzeń jakie w głowie się nie mieszczą. Ten komu przyszły na myśl jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Pamięć nieulotna napisana jest prostym, przystępnym językiem. Edward Snowden opowiada o swoim życiu tak aby było to zrozumiałe dla każdego, także wtedy gdy pisze o sprawach technicznych, związanych z aspektem jego zawodowej części życia. To jedne z kilku powodów, których warto po nią sięgnąć. W trakcie jej lektury będziecie zastanawiać się czy to fikcja zmyślona przez autora czy faktycznie rzeczywistość. Tak wygląda świat w XXI wieku i trudno zaprzeczyć myśli, że to dopiero początek.

___

Książka Pamięć nieulotna, autor Edward Snowden, wydawca Insignis Media, Kraków 2019