Johnnie Walker Black Label

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Johnnie Walker zaczyna się od wersji Black Label. Ta dwunastoletnia zdecydowanie różni się od Red Label. Przez smakoszy czerwonej odmiany natychmiast wyczuwana jest różnica. Osobiście nie tylko ze względu na wyższą klasę trunku stawiam właśnie na czerń.Ma mocny bukiet, choć nie tak silny jak amerykańskie bourbony, czy Tennessee Whiskey.
Po kilku pierwszych łykach czuć jak rozgrzewa ciało. Pozostawia przyjemny posmak w ustach, którego zanik wywołuje bezwarunkowych odruch sięgnięcia po kolejny łyk. Uzupełnia braki swojego czerwonego partnera. Łagodzi odmienność Green Label. Wysoko zadowalająca jakość smaku bez silenia się na snobizm regularnego zakupywania wersji zielonej, Gold Label czy Blue Label. Elegancka butelka, którą charakteryzują się wszystkie wersje Johnnie Walkera, o pojemności 0,7 litra, z czarną etykietą, posiada kulkowy dozownik. Black Label jest zadawalający. Doskonale sprawdza się późnym wieczorem kiedy z głośników sączy się delikatna muzyka. Dobra szkocka jakość.
___
Alkohol szkodzi zdrowiu.