Fizyka i zorbing

Z fizyką mi się udało. Podobnie jak z biologią i jeszcze innymi przedmiotami. Mam świadomość jej istnienia. Zdaje sobie sprawę, że na większość czynność jakie przychodzi nam robić jest fizyczne uzasadnienie.  Wszystko co jest oparte jest na jakimś prawie, zasadach i bez nich to nie ma szans istnienia. Przeciwstawianie się grozi katastrofą.
Niewiele doświadczeń wykonałem czy jedynie oglądałem w szkole. Gdy już zrodziła się w nauczycielu chęć pokazania czegoś, zamiast stworzenia atmosfery ciekawości, wyłaniał się klimat zamordyzmu. Jak coś dotkniesz to wylecisz z klasy. Spróbuj to zepsuć to ja cię urządzę.  Czy coś się działa lub nie, dzwonek oznajmiający koniec lekcji był zbawienny. Zdobyło się ocenę na świadectwo i tyle tego. Metafizyczny spokój.
Krakowski Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema mieści się na terenie Parku Lotników Polskich. Słysząc o tym miejscu dużo pochlebnych słów postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę.
Spora przestrzeń, na której rozłożone są punkty doświadczalne sprawia, że pomimo organizowanej imprezy z okazji Dni Dziecka nie odczuwało się tłumów. Przy każdym stanowisku można było się zatrzymać, przeprowadzić eksperyment, wyciągnąć własne wnioski jednocześnie zapoznając się z informacjami o wykorzystanych w tym miejscu prawach fizyki. Dźwięk, wir, równowaga, skupienie światła, tarcze, gongi skupione na tej z najszerszych z nauk o przyrodzie. Ciekawość dla chcących.
Już na koniec zetknąłem się z zorbingiem. Zostałem przetoczony w dmuchanej kuli o średnicy 3 m. Zabawne doświadczenie, w którym prawa natury skupiły się na moim ciele.
Dobre dwie godziny pouczającej zabawy nie tylko dla dzieci. Także dla tych co fizykę odcinali w kuponach na kartkówkach i sprawdzianach.
___
Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema, Kraków, Park Lotników Polskich, ogroddoswiadczen.pl;
zdjęcie: autor w kuli zorba, za własność autora