eBilet w SkyCash, CallPay, moBilet na przejazd komunikacją miejską i PKPe

Polska to nie Szwajcaria. Na punktualną kolej nie ma co liczyć. Już prędzej można polegać na komunikacji miejskiej. Na dodatek nasze PKPe podzieliło się na różnego typu spółki i tradycyjnie nie mogą dogadać się między sobą na czym cierpią oczywiście pasażerowie w sposób najgorszy z możliwych – ponosząc dodatkowe koszty podróży. Prosty przykład.

Bilet z miejscowości A do miejscowości C przez miejscowość B zakupiony w Przewozach Regionalnych nie jest akceptowany przez Koleje śląskie. Jadąc w godzinach gdzie konieczna jest przesiadka musimy kupić bilet ważny u drugiego przewoźnika.

Obu z nich, ale również pozostałe firmy, w tym InterCity, pochwalić mogą się ciągłą walką z czasem. Kto jak kto ale oni zdecydowanie nie biorą udziału w wyścigu szczurów. Spóźnienia to norma.

Mając to na uwadze wracamy do miasta B. Zakładamy, że zdążymy z przesiadką, musimy kupić bilet i dojść na odpowiedni peron. A może od razu udać w tym drugim kierunku?

Co gdy nie zdążymy? Na szczęście jest szansa, że uda nam się wsiąść do autobusu komunikacji miejskiej, który odjeżdża za kilka minut. Wysiadamy z pociągu i rozglądamy się w poszukiwaniu kolektury lub kiosku prasowego. Jest jeszcze możliwość kupienia u kierowcy. W tym przypadku liczyć trzeba się z prowizją. Rzecz jasna to, że kierowca będzie miał bilety przypomina grę w rosyjską ruletkę.

Ta sprawa doskonale rozwiązana jest np. w Krakowie, od którego mógłby się Śląsk uczyć. W pojazdach zamontowano automaty z biletami. W tych nowszych istnieje również zapłacenia kartą zbliżeniową. Wielkie brawa. Nic nie jest idealne. Wsiadacie do autobusu lub tramwaju bez biletów i potencjalnie stajecie się przestępcą bez ważnego biletu. Macie telefon typu smartfon? Zakładając, że dysponujesz pakietem internetowym, jest duża szansa, aby nie płacić kary. Co zrobić? Ściągnąć aplikację. Jaką? Zbyt piękne byłoby aby wybrać jedną. Przestawiam trzy. Dwie okryły się już sławą, nie koniecznie chwałą. Trzecia raczkuje. Poznajcie więc:

  • SkyCash

SkyCashAplikacja SkyCash, o której pisało się w ostatnim czasie w związku z zakończeniem współpracy z bankiem BZ WBK. W skrócie chodziło o aplikację bankowości mobilnej, w której zaimplementowane są rozwiązania innych firm. W tym przypadku chodzi o zakup biletów komunikacji miejskiej. Bank rozwiązał umowę z firm SkyCash w skutek czego nie ma jej już w module zakupów mobilnych. Pozostają jeszcze dwaj usługodawcy, ale o tym za chwile. Z publicznych komentarzy wnioskować jedynie należy, że cała ta sytuacja przysporzyła raczej wrogów Bankowi, będąc kropką nad i, bo sporym niezadowoleniu podyktowanym zmianą Taryfy Opłat i Prowizji (od 1 sierpnia br.).

Głośno było też o problemach z komunikacją, która naraziła nie małą liczbę pasażerów na problemy.
Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z najbardziej popularną aplikacją. Jej popularność wynika z rozbudowanej oferty i dostępności (miejsca parkingowe, przewoźnicy – w tym InterCity, kin). Z jej pomocą opłacimy rachunki, doładujemy telefon na kartę i wykupimy ubezpieczenie. To nie wszystko. Jeżeli potrzebujecie gotówki, a posiadacie środki na zasilonym koncie to spokojnie zrobicie to za pośrednictwem bankomatów Euronet.

Formy zapłaty? Zasilenie konta lub płatność zarejestrowaną kartą płatniczą. Tej pierwszej operacji dokonać można za pośrednictwem m.in. szybkich płatności internetowych (Przelewy24).

Kierunek rozwoju wydaje się ciekawy i ambitny. Oprócz coraz popularniejszej opłaty za postój dojść mają np. ubezpieczenia.

  • CallPay

Powinienem zacząć od jednego ważnego zdania –

nie instalujcie aplikacji CallPay!!!

CallPayRejestracja konta w tym systemie skutkuje faktem, na dzień 14.07.2016 r., że nie można dostać się do panelu zarządzania ze strony WWW. Problem zgłoszony przez formularz kontaktowy, telefonicznie, a także na e-mail bok@callpay.pl. Żadnego odzewu.

Błąd systemu występuje w trakcie autoryzacji gdzie w pierwszym etapie wprowadzacie swój numer telefonu i hasło osobiste, a w drugim otrzymany na swój numer telefonu kod pin. Tego kodu nie umiem doczekać się od kilku dni.

Miało być o appce, zatem instalujemy i wprowadzamy główne dane. Długo się wahałem, ale w końcu zrobiłem krok z podaniem numeru karty kredytowej. Sposób autoryzacji polega na wprowadzeniu kilku groszowej blokady. Zamieniamy ją na liczbę całą i wprowadzamy do okna w celu zakończenia operacji. Operacja zakończona sukcesem.
To w tym momencie zdecydowałem się na pierwszą próbę z logowaniem do systemu webowego. Efekt jak wyżej.
Próbuje wykonać zakup biletu i Proces przerwany Błąd techniczny, spróbuj później. Postanawiam usunąć kartę płatniczą. Widzę ją na ekranie, klikam… program wraca do głównego menu. Kolejna i następna próba przynoszą taki sam błąd. Wracam więc do zarządzania profilem na stronie internetowej. Czekam bez celu. SMS nie dochodzi.
Kontakt telefoniczny pod wskazany na stronie numer. Odzywa się kobiecy głos. Wyjaśniam sprawę. Pani identyfikuje mój numer telefonu i okazuje się, że karty płatniczej nie ma. Zdziwienie. Tłumaczę, że widzę ją w aplikacji tylko jest problem z jakąkolwiek jej edycją, o ile taka istnieje, bo osobiście nie było mi dane tego skonfrontować. O usunięci mogę pomarzyć. W zasadzie co tutaj usuwać gdy jak mówi konsultant nie ma jej. Ten incydent wprawił mnie w zakłopotanie i choć w zasadzie transakcje robiłem swoją kartą testową to od zakończenia rozmowy rozważam jej zastrzeżenie.

Postanowiłem jednak poczekać na odpowiedź ze strony firmy CallPay. Cierpliwość moja skończyła się i po odszukaniu w sieci maila bok@callpay.pl napisałem zgłoszenie aby w końcu przyspieszyć proces wyjaśnienia – dlaczego nie mogę się zalogować do swojego profilu oraz co dzieje się z wprowadzonymi danymi karty płatniczej. Na pocieszenie otrzymałem zwrotkę, że wiadomość dotarła. Zwraca się też uwagę, że w przypadku reklamacji firma ma prawo na odpowiedź do 30 dni.
Zatem czekam dalej.

W zasadzie piszę aby ostrzec innych przed chęcią instalacji aplikacji CallPay.
O problemach i naruszonym bezpieczeństwie poinformowałem Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, pod którego firma CallPay Sp. z o.o. z Poznania podlega.

  • moBilet

moBiletLekka, łatwa i przyjemna w obsłudze aplikacja. W stosunku do poprzedniej skuteczność działania póki co bezbłędna. Tyle w skrócie o moBilet. Czy będzie się rozwijać? Cóż ma ku temu podstawy, chociażby przyłączenie jej do aplikacji bankowych (np. w BZ WBK).

Ściągamy, instalujemy. Rejestracji dokonać możemy na stronie moBilet.pl. Tam też dokonacie weryfikacji karty płatniczej lub doładujecie portfel. Program korzysta z systemu szybkich płatności. Z rachunku karty pobrana zostanie symboliczna kwota. Jeżeli operacja przebiegnie pomyślnie kartę uznaje się za wiarygodną i możemy dokonywać płatności.

Po wskazaniu miasta, a w zasadzie przewoźnika, wybieramy rodzaj biletu i… zapłacone. Przyznam, że brak podsumowania gdy chodzi o płatności jest dla mnie frustrujący. Podobny przykład opisywałem przy okazji krótkich kodów w Plusie. Brak podsumowania i automatyczne pobranie (blokada środków) na karcie nie daje nam szans na odwrót, zmianę dedycji. Rozumiem, że dążeniem projektantów aplikacji było jak największe skrócenie procesu zakupu biletu i to użytkownik musi uważać na każdy wykonywany krok. Błąd kosztuje wartość wybranego dokumentu przejazdu.
Oprócz karty możemy zasilić tzw. portfel, który doładujemy za pomocą systemów szybkich płatności. W panelu zarządzania w systemie webowych możemy wybrać jednego z trzech operatorów – PayU, Przelewy24 oraz Sofort. Ten ostatni nie zapewnia obsługi kart.
W aplikacji mobilnej również możemy szybko zasilić konto. Tu jednak mamy domyślnie skonfigurowaną usługę Przelewy24. Niestety zakres jest bardzo ograniczona. Nie ma tutaj choćby MasterPass dostępnego przy dokonaniu opłaty przez przeglądarkę na komputerze lub laptopie.

Domyślną formę płatności ustawiamy z panelu na stronie.

Brak możliwości do zmian wydaje się być podyktowany względami bezpieczeństwa. Koncepcja dobra. A co gdy wyniknie problem z kartą? Z poziomu aplikacji może by doładować skarbonkę.
Ciekawi mnie rozwój tej aplikacji, w zasadzie podyktowany tym ilu przewoźników podpisze umowę o współpracy.

Usługi w jednym miejscu? Np. w BZ WBK Zakupy mobilne

Aplikacja BZ WBK Zakupy mobilne identyfikuje nas po lokalizacji. Jeżeli jesteśmy dajmy na to w Krakowie, a chcemy kupić bilet na komunikację miejską w Katowicach to program nie pozwoli nam dokonać takiej transakcji. Dzięki wyrażonej przez nas zgodzi na określenie swojej lokalizacji program orientuje się gdzie jesteśmy i co możemy zakupić.

Gdy uda nam się zmienić miasto, appka podpowie nam z jakich aplikacji można skorzystać. W moim przypadku to wspomniane CallPay oraz moBilet.

BZWBK24 CallPay errorRozwiązanie wygodne, choć przenosi na siebie błędy aplikacji zewnętrznych dlatego czynnik zaufania jest ograniczony.

Być może sytuacja polityczna w naszym kraju doprowadzi do złączenia spółek zarówno w zakresie przewoźników, od kolei po komunikację miejską i dorobimy się jednego systemu zakupu biletów? Rzecz raczej mało realna. Dlatego tym większy nacisk i oczekiwania w stronę dostawców aplikacji mobilnych. Jedna appka, jedna skarbonka lub zweryfikowana karta płatnicza, ulubione trasy i rodzaje biletów. Kto dziś wygrywa? W moim przypadku powinienem wskazać aplikacje Zakupy mobilne banku BZ WBK. Nie zrobię tego, z uwagi na wadliwy program poznańskiej firmy. Należy się jej wystrzegać jak ognia.

Dla osób poruszających się po aglomeracji śląskiej pozostaje zakup biletu za przejazd Kolejami Śląskimi za pośrednictwem ich strony bilet.kolejeslaskie.com.

w przypadku przejazdu autobusem, tramwajem czy trolejbusem (Tychy) wystarczająca jest aplikacja mobilna moBilet.
Szerokiej drogi.

[Aktualizacja 05.01.2018]: Porozumienie pomiędzy GZM, KZK GOP, MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry – jeden rodzaj biletu na przejazdy komunikacją miejską od stycznia 2018.