Bajka o darmowych przejazdach PKP

czyli o tym jak Koleje Śląskie zamiast walczyć ze smogiem, okłamały pasażerów.

Bilet ma Pani ważny do dziś, ale jutro pani nie musi jeszcze kupować, bo jeździmy na dowód rejestracyjny.

Słyszę te słowa od konduktora od jednej z pasażerek w trakcie kontroli biletów.
Na drugi dzień jestem przed czasem na dworcu. Z reguły przyjeżdża wcześniej. Nie dziś. Gdy jest minuta do odjazdu już wszyscy czują zbliżający się komunikat. Pare minut po czasie z głośników płynie słynny beztroski tekst

Opóźnienie może ulec zmianie.Za utrudnienia pasażerów przepraszamy.

Z dziesięciu minut robi się dwadzieścia, potem trzydzieści, czterdzieści, aż konduktorka zapowiada kolejny pociąg w tym kierunku. Trasa różni się stacją docelową, ale pasek na wyświetlaczu informacji o możliwości przesiadki.

Na peronie tłum, podjeżdża tabor, wydaje się dłuższy niż z reguły. Wsiadam zmarznięty i miejscówka stojąca i wtedy przypominają ni się słowa konduktorki.

Koleje Śląskie komunikat opóźnienie pociągu
Koleje Śląskie komunikat opóźnienie pociągu

Czy Koleje Śląskie z uwagi na szlachetną akcje smogową nie ograniczają celowo taborów? Za darmo kosztuje, dlaczego więc nie zarobić jeszcze więcej ograniczając liczbę kursujących pociągów?

Za darmo jest więc nie ma co narzekać. Ciekawe tylko ilu zmotoryzowanych skorzysta kolejny raz z takiej akcji po godzinnym marznięciu na peronie i wysłuchiwaniu kłamstw o czasie opóźnienia.
___
Opisane zdarzenie na kolei miało miejsce 7 lutego 2018 r. na dworcu w Katowicach, dotyczy pociągu relacji Katowice – Racibórz, godzina odjazdu 16:41 oraz Katowice – Bogumin z 17:28; przewoźnik Koleje Śląskie