Wywiad: Ernest (Valinor)


Kiedy okazało się, że o płycie It Is Night nie da się szybko zapomnieć postanowiłem rozszerzyć temat zespołu Valinor. Na pytania odpowiedział gitarzysta Ernest.

Witam! Na wstępie gratuluje naprawdę świetnego materiału It Is Night. Jak ty oceniasz z nie małej perspektywy czasu tą płytę?

Witaj , wielkie dzięki za pochlebne recenzje o Valinor – It Is Night, od czasu nagrania tego materiału jak i również wydania go minęło sporo czasu więc nasuwają mi się pewne nowe koncepcje co do wyżej wymienionego materiału. Jest parę rzeczy które na pewno bym zmienił w innych momentach dodał, sądzę że każdy muzyk ma takie chwile że słyszy swoje niedoskonałości i chciałby je poprawić. To jest tylko gdybanie z serii co by było gdyby?, ale patrząc z drugiej strony, płyta otrzymuje wysokie noty więc chyba jest wszystko na miejscu.

Czujesz w niej potencjał, który mógłby zapewnić Wam szerokie grono słuchaczy? Innymi słowy nie masz poczucia, że gracie muzykę o wiele ciekawszą niż nie jedno wydawnictwo, które ukazuje się na oficjalnym rynku, z poparciem dobrej promocji i reklamy?

Jestem tego świadom że płyta It Is Night ma swój potencjał i rzeczywiście w niektórych przypadkach przebija niektóre oficjalne wydawnictwa, które mają jak zauważyłeś bardzo dobrą promocje. Valinor to muzyka ambitna ale niestety nie była poparta promocją, więc nie było mowy o jakimś większym sukcesie, zresztą propozycja Mittloffa była praktycznie jedyną oficjalną propozycją wydawniczą, więc sam widzisz nikt z wydawców nie interesował się wydaniem Valinor, choć o to bardzo zabiegałem.

Do ocen prasowych i z webzinów można dotrzeć za pośrednictwem waszej strony internetowej, a jak słuchacze odbierają tą płytę? Z jakim odzewem spotkał się wasz materiał wśród nich? Może jakieś sygnał z zagranicy. Proszę się tutaj pochwalić.

Muszę przyznać że nie spodziewałem się tak pozytywnego odzewu ze strony słuchaczy, webzinów, zinów itd., byłem bardzo pozytywnie zaskoczony i nadal takie sytuacje się zdarzają , to jest chyba dowód na to że mimo swojego wieku jaki już ma płyta It Is Night, trzyma się ciągle nieźle i za bardzo nie nadgryzł ją czas. Było też sporo odzewów z zagranicy i również bardzo pozytywne.

Wydawcą It Is Night jest/był Apocalypse Production. Czy współpracujecie jeszcze z Mittloffem? Czy w ogóle ta firma jeszcze robi cokolwiek po za działaniami związanymi z działalnością Riverside, w której jej szef się udziela?

Współpraca z Mittloffem ciągle jest aktualna to dzięki staraniom Mittloffa zagraliśmy na Metalmanii 2005, a jeżeli chodzi o wytwórnie Apocalypse Prod. to jest ona w chwili obecnej zawieszona w swoich działaniach, być może jeszcze kiedyś pojawi się na rynku, ale o tą kwestie należy pytać Mittloffa, który ostatnio bardzo zajęty z racji posady perkusisty w Riverside.


Najlepsza firma dla Valinor to…

Najlepsza firma dla Valinor i dla każdego innego zespołu to: firma której zależy na zespole, firma która wkłada maksimum swoich wysiłków w promocje i firma która jest szczera w swoich zamiarach wobec zespołu.

Płytę realizował znany głównie ze współpracy z Behemoth Arkadiusz Malta Malczewski, jak wspominasz tą współpracę i czy jest szansa na jej dalszą ciąg przy okazji nowego materiału?

Współpraca z Maltą należy do wyjątkowych i nieprzeciętnych sytuacji życiowych, a to dlatego że sam Arkadiusz jest wyjątkowym człowiekiem, kto zna bliżej Pana Malczewskiego to doskonale wie o czym mówię. Niestety ze względów czasowych Arkadiusza i jego miejsca pracy raczej nie spotkamy się przy produkcji następnej płyty Valinor, ale wszystko może się zdarzyć więc się zapieram i nie mówię że jest to niemożliwe.

No, właśnie nowy materiał. Jakieś plany z nim związane (nagrania, wydawca, data premiery)?

W kwestii nagrań nowego materiału już podjęliśmy pewne decyzje, będzie to materiał promocyjny na którym znajdzie się 5- 6 utworów czyli połowa nowego materiału, będzie on nagrywany w dębickim studio Chinook, a nagrania planujemy rozpocząć w lutym czyli już niedługo. Mam nadzieję że będzie wszystko dobrze.

Na płycie znajduje się między innymi trzy częściowy In the mist…, czego dotyczy ta trylogia i ogólnie jakie przesłanie niosą teksty na It Is Night.

Teksty są ściśle ze sobą powiązane, ich autorem jest Jakub. Głównym tematem, który przewija się w tekstach to temat Boga i ludzkiej egzystencji tej bardziej ponurej są to bardzo dobre teksty bo Jakub napisał je z sercem i osobistymi odczuciami, a co najważniejsze stwarzają możliwość własnej indywidualnej interpretacji. Ja jedynie mogę się pochwalić do tytułowego kawałka It Is Night, który tematycznie nie odbiega od słów Jakuba.

Wasza muzyka jest niezwykle zróżnicowana, czy związane jest to z konkretnie obranym celem, czy raczej zależy to do chwili i upodobań osób, które występują akurat w zespole?

Uważam że w tym właśnie zróżnicowaniu tkwi sukces płyty It Is Night i tak jest do dzisiaj i sadzę że o nowym materiale też będzie można wyrazić taką opinie, ale z tym jeszcze poczekajmy. Upodobania się nam tak strasznie nie zmieniły, a jedynie czas może mieć w tym przypadku duże znaczenie, inaczej się już zapatrujemy na to co robimy, jesteśmy starsi i mądrzejsi w swoich działaniach.

Czasami wydaje mi się, że nowi ludzie w zespole to raczej wybór desperacji podyktowanym rozpaczliwą chęcią dalszego działania niż obiektywny wybór z nadziejami na wniesienie przez nich nowych elementów w muzyce zespołu. Jak na tym polu przedstawia się sprawa Valinor na początku 2006 roku? Przedstaw proszę osoby, które w chwili obecnej występują w zespole.

Przez te wszystkie lata sporo się osób przewinęło w składzie Valinor, nigdy nowe osoby w zespole nie były oceniane pod względem czy coś wniosą czy nie, zespól to monolit jeden organizm jeżeli są wszyscy w zespole na 100% zaangażowani to już jest sukces a później praca, praca i jeszcze raz ciężka praca. Jestem bardzo zadowolony z obecnego składu zagraliśmy w tym składzie parę koncertów i bardzo dobrze się ze sobą czujemy, obecny skład Valinor to: Ernest Garstka – gitara, Rafał Rucki – gitara, Robert Lipa – bas, Andrzej Trzaskuś – perkusja, Tomasz Domka – wokal.

Wystąpiliście na Metalmanii 2005. Jakieś szczególne wspomnienia związane z tym faktem? Czy przyniosło to jakieś znaczące korzyści dla zespołu oprócz możliwości zaprezentowania się przed szerszym audytorium słuchaczy?

Za udział na tegorocznej edycji Metalmanii 2005 bardzo dziękujemy Mittloffowi to jego zasługa że zaszczyciliśmy na deskach małej sceny tak zacnego festiwalu w naszym kraju, jak i również na materiale promocyjnym Metalmanii – składance CD na której znalazł się utwór God Or God ?, a jeżeli chodzi o drugą część pytania to raczej byliśmy nowym odkryciem niewiele osób pamiętało nas sprzed lat chociaż były osoby dla których nazwa Valinor była nie obca i po Metalmanii nawiązały z nami kontakt z czego bardzo się ucieszyłem.

Jak ogólnie przestawia się sprawa waszych koncertów? Gracie chętnie i wszędzie gdzie was zaproszą, czy raczej podchodzicie do tego z dużym rozsądkiem, rozważając wnikliwie każdą propozycję?

Mam pewne przykre doświadczenia co do niektórych koncertów dlatego staram się zapiąć wszystko na ostatni guzik zanim dojdzie do koncertu. Z przyjemnością przyjmujemy zaproszenia koncertowe, jest to wspaniała i bezpośrednia forma promocji, mam nadzieję że w obecnym roku zagramy parę koncertów.

Twoje płytowe typy w mijającym 2005 roku?

Trudno wybrać tą jedną rzekomo najlepszą płytę roku 2005, może wymienię płyty które najbardziej zapadły mi w pamięci a należą do nich: Children Of Bodom – AreYou Dead Jet, Bolt Thrower – Those Once Lokal, Demons And Wizard – Touched By The Crimson King, Gorefest – La Muerte, Nevermore – This Godless Endeavor oraz Savage Circus – Dreamland Manor, zapewne jakbym się zastanowił to byłoby tych płyty bardzo dużo strzeliłem bez zastanowienia.

Dzięki za wywiad! Proszę o ostatnie słowo dla naszych czytelników…

Wielkie dzięki za rozmowę. Dziękuje również tym wszystkim, którzy wyrazili zainteresowanie muzyką Valinor. Na koniec naszej pogawędki składam podziękowania za pomoc udzieloną dla VALINOR, a mowa tu o: Marcie Szczyrek i M.O.K., Janowi Maślance – Hermal Dębica i anonimowej dla szerszych mas pewnej wspaniałej Pani, której pomoc i naszą wdzięczność trudno wyrazić w słowach. Dziękuję jeszcze raz i do następnego razu.

2006