2011

Rok inny od wszystkich. 2011 zmienił wszystko. Spojrzenie na życie.

  • Wykonawca: Sade

Darząc ją wielkim sentymentem kupiłem w 2011 roku jej dwa wydawnictwa. Swój własny, niepowtarzalny klimat.

  • Płyta: Tides From Nebula Earthshine

To były ostatnie chwile oczekiwania, kiedy zasypiałem sam. Do snu włączałem świeżo zakupioną płytę Tides From Nebula. Śpiąc niemal na ustanym czuwaniu z każdym przebudzeniem słyszałem kawałek tej muzycznej podróży. W całości Earthshine jest piękną muzyczną podróżą. Najlepszą jaką słyszałem z premier 2011 roku.

  • Koncert: Illusion, 1 października 2011, Spodek, Katowice

To jedyna impreza, na której byłem tego roku. Bardzo udana. Energia płynąca ze sceny nie pozwoliła się wzruszyć. Spodek zmienił się w wehikuł czasu. Szkoda, że dziś czadowa muzyka nie potrafi już tak porwać. Illusion nie zawiódł i po cichu liczę na to, że jeszcze za parę lat zrobią powtórkę.

  • Nowa twarz: Luxtorpeda

Nowe dziecko Roberta Friedricha. Znów udowodnił, że na stagnację i ciepłe kapcie jeszcze nie czas. Nie odgrzewa kotletów jak jego byli koledzy z Acid Drinkers. Gra pełną żywiołu muzykę z niebanalnym przesłaniem.

  • Osobowość: Robert Friedrich

Najpierw debiut z Luxtorepdą. Następnie Arka Noego, a zaraz potem nowa płyta Kazika Na Żywo. Lica jeszcze do niedawna deklarował, że najchętniej nie ruszałby się z domu i spędzał czas z rodziną. Tym czasem 2011 rok to wielka aktywność. Trzy płyty i koncert za koncertem. Tak nie zachowuje się domator. Mamy doskonały dowód na to, że chcieć to móc. Tylko chcieć.

  • Książka: Kometa nad Annapurną
    autor Simone Moro, wydawnictwo Stapis, Katowice 2011

Można odnieść wrażenie, że nie czytamy książki tylko słuchamy wspomnień. Niezwykle emocjonalnie przedstawienie wydarzeń. Do książka o górach nie tylko dla ich miłośników.

  • Pismo: n.p.m.

Co miesiąc, wiernie od kilku lat kupuje kolejne numery. Forma odpowiada mi w 100% Wszystkiego tyle ile potrzeba. Relacji z wypraw, ciekawych tematów będących zalążkiem do dyskusji, wywiadów, opisów sprzętu.

  • Film: Sherlock Holmes
    reżyseria Guy Ritchie, scenariusz Michael Robert Johnson, Simon Kinberg, Anthony Peckham, produkcja Niemcy, USA, 2009

Z kinowych premier w 2011 roku zapamiętałem jedynie List do M. Nie wiem czy to dlatego, że był to ostatni film na jakim byłem, czy faktycznie jego siła przekazu tak mocno we mnie utkwiła. Nie więcej w tym czasie trafiłem na DVD z Sherlockiem Holmesem. Widziane kiedyś zapowiedzi skusiły mnie do obejrzenia nowego wcielenia najsłynniejszego detektywa. Współczesna wersja powaliła! Jestem już po sensie drugiej części. Obie to najwyższej klasy kino rozrywkowe. W 2011 roku nic z innego nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak właśnie on.

  • Bajka: Auta 2
    reżyseria Brad Lewis, John Lasseter, scenariusz Ben Queen, produkcja USA, 2011

Co prawda dopiero na DVD. Nie zmienia to faktu, że studio Pixar robi z każdą bajką postępy. Niezwykła jest paleta kolorów jakie zastosowano w Autach 2. O sławie, ale przede wszystkim o przyjaźni. Nie szablonowa historia dla dużych i małych.

  • Kanał/Program TV: TV24/ Wstaje i wiesz – Poranek TVN24

Nie zmienny lider w przekazie tego co wydarzyło się w ciągu nocy, na co zwrócić uwagę w prasie. Gdy dopijam kawę przed wyjściem do pracy, przystaje i wysłuchuje najważniejszych wydarzeń dnia.

  • Strona WWW/Blog: Bourbon i inne American Straight Whiskey

Okazało się, że mam nowe hobby. Strona Tomasza Falkowskiego okazała się dużą skarbnicą wiedzy. Wielka szkoda, że w Polsce nie szanuje się praw i z premedytacją kradnie własność innych. Opisy poszczególnych trunków wykorzystano bez zgody w wielu sklepach online. Autor usunął więc treści pozostawiając jedynie informacje podstawowe. Nie zmiennie jednak w aktualnościach dowiedzieć można się co dzieje się w świecie bourbonów.

  • Sklep online/portal aukcyjny: Allegro.pl

Kupuje na Allegro od bardzo dawna. W 2011 roku ilość zamówień złożonych właśnie tam przewyższyła wszystkie innego zakupy w internetowych sklepach. Przede wszystkim cena, która nawet w najlepszym sklepie onlinie nie jest w stanie konkurować z tym co polecają użytkownicy portalu aukcyjnego. Druga sprawa to szeroki zakres oferty. Czy ktoś nie znalazł tego czym był zainteresowany?

  • Miejsce: Chuda Przełączka, Tatry

Choć nie poszedłem wyżej, dalej granią na Ciemniak, uświadomiłem sobie, że Tatry to nie tylko Orla Perć. Gdziekolwiek w Tatrach znajdziemy się powyżej 1000 m n.p.m zrozumiemy, że jesteśmy w najpiękniejszym miejscu w Polsce i jednym z wyjątkowych na świecie.

  • Restauracja: Karczma Po Zbóju, Zakopane, Krupówki 22 b

Pyszny pstrąg, doskonała golonka, wyśmienite żeberka z grilla. Uprzejma, miła obsługa. Do tego klimatyczny wystrój wnętrza sprawia, że chce się tam wracać i trudno się oprzeć Karczmie Po Zbóju. Pierogów tam jeszcze nie jadłem. Najlepsze zostawiam na później.

  • Danie: pierogi

Dzięki dwóm wizytom w Zakopanym i okolicach mógłbym śmiało stwierdzić, że to polska stolica pierogów. Zjadłem w kilku miejscach, mimo że menu kusiło wieloma wybornymi potrawami. Ulegam podniebieniu. Na szczęście w większości przypadków nie zawodzimy się.

  • Deser: pleśniak

Uwielbiam bakalie. Orzechy, rodzynki, migały, suszone morele. Zebrać to wszystko i zrobić z tego ciasto, które nie będzie przesłodzone, a smak każdego dodatku będzie odczuwalny z osobna. Sztuka. Udaje się doskonale. Ku mojemu szczęściu jest na wyciągnięcie ręki.

  • Kawa: Lavazza

Na pasażu jednego ze sklepów zauważyłem sporo rodzajów Lavazzy. Kusi niebieska i pewnie w tym roku jej spróbuje. Uczyniłem parzenie kawy małym porannym świętem. Aby poczuć to coś nie można o tak zalać wrzątkiem kubka. Dlatego w tygodniu robię coś na prędze. W soboty i niedziele w sypana mielona Lavazza swym aromatem uświadamia mi, że przede mną szansa na dobry dzień. Byle tylko sam go nie popsuł.

  • Napój: Coca Cola

Nie liczyłem, że ktoś wynajdzie coś lepszego. W 2012 roku też nie mam takich nadziei. Nawet ich sobie nie robię. Ludzkość musi pogodzić się z tym, że to jeden z jej fenomenów.

  • Alkohol: Jack Daniel’s

Poznałem jego tajniki. Znam rodzaje i różnice z tego wynikające. Poznałem wielu konkurentów. Żaden nie potrafi sprawić takiej przyjemności z pozwolenia sobie na szklaneczkę czegoś mocniejszego. Jack Daniel’s nie ma sobie równych.

  • Odzież: Mammut

Jeszcze w połowie grudnia byłem skłonny w tym miejscu napisać o koszulkach z serii Star Wars. Na Boże Narodzenie okazało się, że jednak i 2011 roku będę miał coś z najlepszej firmy na świecie. Przymierzyłem w ostatnim czasie kilkanaście kurtek. Efekt z tego był taki, że postanowiłem pozostać przy mojej przeciw deszczówce, a w chłodniejsze dni wspomóc się polarem. Pod choinką znalazłem skarb. Spełnione marzenie, które wydawało się nieosiągalne. Przez rozsądek, nawet o niej nie śniłem. Mam czarną, doskonałą kurtkę. Do tego kolejna bluza. Najlepsze. Z Mammuta.

  • Obuwie: Merrell

Zadowolony byłem od chwili zakupu. Kiedy w Dolinie Kościeliskiej spontanicznie postanowiłem ruszyć na Ciemniak miałem na nogach Merrelle. Doskonale dopasowane do stopy, sprawdziły się na suchym szlaku bardzo dobrze. To był ich wielki test. Zdany na piątkę.

  • Software: WordPress

Swoje działania chciałem oprzeć na Joomli! Kiedy dwukrotnie nie mal straciłem owoce swojej pracy podziękowałem. WordPress to wciąż najbardziej przyjazne środowisko do zaistnienia w sieci z jakim miałem styczność. Na chwilę obecną pozostaje z nim również poza blogiem.

  • Hardware: Apple MacBook Pro 15”

Świat poniósł wielką stratę. Steve Jobs osierocił cywilizację. Pozostawił spadek doskonałych sprzętów elektronicznych. Telefony, odtwarzacze mp3, tablety, a nade wszystko komputery. MackBook Pro to osiągnięty cel w dążeniu do pracy na czymś najlepszym, bez konkurencyjnym. Szczyt informatycznej satysfakcji osiągnięty.

  • Samochód: Mercedes-Benz GLK

Odwiedziłem autoryzowany serwis Mercedesa. W oczekiwaniu na wykonanie zlecenia przyjrzałem się uważnie. Często mijałem go w pasażu jednej z galerii handlowych. Gdybym miał możliwość i teraz wybierać – wybrałbym Mercedesa klasy GLK. Perfekcja.