Koncert: Armia, Carantuhill, Mate.O, Jafia Namuel, Frühstück – 10.06.2000 – Chorzów, plener


W tym samym dniu odbywały się dni młodzieży w Lednicy to miejsce wybrało kilku muzyków 2Tm2,3 i moje obawy się potwierdziły zespół nie zagrał. Armia grała, ale z dużym opóźnieniem, i nie dane mi było już ten występ oglądać.
Frühstück obejrzałem z pozycji siedzącej pod cieniem drzewka. Zachwytu nie było. O wiele lepiej rozbujał Jafia Nammuel swoimi raegałowymi wibracjami. Mate.O nie pozostawił żadnych wrażeń mimo, nie wątpię szczerych chęci. Jedynym jak się okazuje pocieszeniem tego dnia rekomendującym w malutkiej części brak 2Tm2,3 i zbyt późny koncert Armii, był zespół Carantuhill. Naprawdę nie sposób pozostać obojętny wobec tych dźwięków. Przednia zabawa na irlandzką nutę. A potem zaglądanie za scenę, kilka słów zamienionych z rozkładającym ręce Tomkiem Budzyńskim i decyzja o powrocie do domu. Szkoda, mogło być naprawdę miło.
___
Tekst z 2000