Konto na zero

czyli jak zatoczyłem koło i wróciłem skąd zacząłem.

W 2000 roku oczywistym wyborem przeciętnego obywatela RP było założenie rachunku w PKO. Podejmując pracę właśnie tak uczyniłem. Z tym bankiem stawiałem pierwsze kroki w bankowości internetowej. Współpraca układała się wówczas różnie. Szalą goryczy były prowizje za wpływy na konto. W dodatku wynagrodzenie. Do tego bank postanowił zrezygnować z bezpłatnych przelewów składanych za pośrednictwem dopiero co udostępnionej bankowości internetowej. I to akurat wtedy gdy na rynku finansowym rozpychać zaczął się mBank z darmowym prowadzeniem rachunku, kartą i przelewami. Transfer był oczywisty.

Kilka lat później zetknąłem się z bankiem przy okazji próby zmiany typu rachunku, tak aby umożliwić dostęp przez Internet. Były czasy kiedy nie wszystkie rachunki miały taki dostęp. Zmiana oznaczała pobranie opłaty w wysokości 50 PLN! Kwota ta pewnie do dziś robi wrażenie. Na mnie tak wielkie, że od tamtej pory trzymałem się z daleka od PKO BP. Do chwili gdy podkuszony postanowiłem sprawdzić aplikację mobilna IKO. Akurat w czasie gdy bank ruszył z promocją Konto za Zero. W dodatku udostępnił klientom pakiet ciekawych wizerunkowo kart płatniczych.

Złożyłem wniosek online.

Logowanie

Choć bank informuje o możliwości zalogowania się do iPKO i aplikacji mobilnej IKO, to w rzeczywistości taka możliwość występuje tylko w drugim przypadku. Po złożeniu wniosku otrzymamy nasz identyfikator klienta. On pozwala nam zalogować się do applikacji. Widoczny jest już rachunek, jego numer NRB. Możemy konfigurować własne ustawienia (Touch ID itp.).

Zapewne od chwili wejścia w życie PSD2 bank wymaga podwójnej autoryzacji przy logowaniu do systemu iPKO. Niestety po wprowadzeniu identyfikatora klienta oraz pierwszego hasła zostaniemy poinformowaniu o braku ustawień dodatkowego narzędzia autoryzacyjnego. Wracamy do IKO i okazuje się, że ustawiona jest domyślnie karta kodów. Coś takiego jeszcze istnieje i jest dopuszczalne? Zdziwienie, ale nie zmienia to faktu, że i tak doczytać można o „braku kart kodów jednorazowych”.

Bank PKO BP aby uchronić się przed aktywnym wykorzystaniem rachunku blokuje sposoby autoryzacji do chwili podpisania przez nas umowy. Wraz z dokumentami kurier dostarczyć ma odpowiednie narzędzia do aktywacji dodatkowych narzędzi autoryzacyjnych. Szkoda tylko, że nie informuje o tym klientów, przeciwne, nawet w e-mailu potwierdzającym złożenie wniosku zachęca do zalogowania się w systemie iPKO i aplikacji IKO.

Podpisanie umowy w obecności kuriera

Bank powiadamia o dacie przyjazdu kuriera, prosi o przygotowanie dokumentów. W tym dniu kurier dzwoni do nas celem ustalenia godziny wizyty. Proszę mieć na uwadze opisywany fakt dokonany, a nie procedurę Banku w tym zakresie. Może się zdarzyć, że kurier zapuka do Wasz dni bez umawiania się.

Siadamy, rozpakowujemy koperty i zaczynamy podpisywać. Tu, tu i tu, jak mówi kurier. Radzę zwracać uwagę samemu uwagę gdzie ma być wasz zwykły podpis, a gdzie czytelny. Dostawca dokumentów modli się tylko żebyśmy nie popełnili błędu lub czegoś nie przeoczyli. Wtedy on zapłaci karę.

Moja umowa o prowadzenie Konta za zero dotarła do mnie przez restrykcjami związanymi z wirusem COVID-19. W trakcie zaostrzenia zasad bezpieczeństwa zawieszono tą formą zakładania rachunków w PKO.

#zostańwdomu

czyli PKO BP w czasach Koronawirus.

Zrobiłem rachunek sumienia i przyszła mi do głowy myśl, że zamknę Konto Za Zero. W końcu PKO BP jak wszystkie inne instytucje nie tylko finansowe, zaleca pozostanie w domu. Rzecz w tym, że iPKO nie jest przygotowane na pełną obsługę w tym zakresie. Żeby zamknąć konto muszę udać się do oddziału lub wysłać listownie taką prośbę. Poczekam więc na zdrowsze czasy. Szczególnie, że jak mnie poinformowano telefonicznie wypowiedzenie będzie obowiązywać od chwili zarejestrowania mojego pisma.

Z doświadczenia wiem, że najczęściej taki list skutkuje odpowiedzią, ewentualnie kontaktem telefonicznym. Nie daj boże, ktoś uzna, że wasz podpis różni się od tego złożonego na dokumentach i wasze wypowiedzenie umowy można uznać za nieważne. Wizyta w oddziale banku będzie wiązać się z odpowiedziami na pytania, które być może zachęcą was do pozostania. Machniecie ręką i wrócicie do domu. Ja póki co korzystam, ale szału nie ma.

Największa cecha systemu bankowości internetowej IPKO i aplikacji mobilnej IKO? Przejrzystość. Trzeba przyznać, że w obszarze usług dodatkowych Bank PKO BP posiada ich sporo. Tylko, że wolałbym więcej w obrębie obsługi rachunku, niż kupować bilety, czy móc opłacać parking. System iPKO nie oferuje żadnych analiz naszych wydatków. Wizualnie miły dla oka, w gruncie rzeczy jest dosyć surowym i ograniczonym systemem.

3D Secure

Przyzwyczaiłem się do zaufanych urządzeń. Niestety takiej opcji nie ma (stan na kwiecień 2020) w systemie bankowości internetowej banku PKO BP. Jest za uciążliwa autoryzacja przy płatnościach kartą robiąc zakupy on-line. Jestem wyczulony na 3D Secure i zagorzałym zwolennikiem. Wszystko jednak w granicach rozsądku, a w tym przypadku za wykorzystaniem urządzeń mobilnych. Niestety, transakcje kartowe należy w większości przypadków potwierdzać za pomocą SMS (Santander, banki spółdzielcze).

VISA Checkout ma gwarantować wygodne i łatwe płatności w sklepach internetowych. Można nawet zapamiętać dane o logowaniu do usługi. W trakcie dokonywania płatności za zakupy w Internecie, wybieram ikonę VISA Checkout, wybieramy jedną z rejestrowanych w systemie kart płatniczych i zatwierdzamy operację. Tak miało to działać, ale jest 3D Secure. Dodałem kartę debetową PKO do usługi. Gdy przychodzi do dokonania płatności, nawet kwoty rzędu 10 PLN, zamiast potwierdzenia o realizacji pojawia się nam okno logowania do systemu iPKO. Wpisujemy hasło, potwierdzamy w aplikacji mobilnej, następnie potwierdzamy operację… Względy bezpieczeństwa zdecydowanie wzięły górę nad analizą wygodnej i szybkiej obsługi.

Rozumie ktoś ten misz masz potwierdzeń i zatwierdzeń? Wiem bezpieczeństwo, ale sens dodawania karty debetowej wydanej do rachunku w PKO do usługi VISA Checkout jest równy marketingowemu zeru. Krok po kroku, dniem za dniem wydaje mi się, że ani iPKO, ani aplikacja mobilna IKO nie są na dłuższą metę funkcjonalne i wygodne. Pierwsze wrażenie jest pozytywne, ale gdy oswoimy oko, dojdziemy do wniosku, że gdzieś indziej jest lepiej.


Dotyczy:

  • Karta płatnicza, debetowa PKO Ekspres – ocena 5/7
  • Konto Za Zero – ocena 5/7
  • Bankowość internetowa iPKO – ocena 3/7
  • Aplikacja mobilna IKO – ocena 3/7