Gwiazdy przeszłości

Mało oryginalne wydaje się dziś krytykować Platformę Obywatelską. Do wyborów jeszcze spory margines czasu. Dobrze więc będąc postacią medialną na bluzgać. W komentarzach padną słowa poparcia dla otwartości tych rzekomo łbów zakutych. Gwiazdy przeszłości twierdzące, że są reprezentantem społeczeństwa przesadzają na równi z politycznymi efektem oddawania głosów podczas wyborów.
Szeroko komentowane Drugie śniadanie mistrzów Marcina Mellera [1] z udziałem reprezentantów grupy wydaje mi się, że byłem kiedyś artystą z premierem Donaldem Tuskiem otarło się nawet o konkurencyjne telewizyjne stacje. Tomasz Lis pozyskał do swego programu [2] ludzi ze środowiska filmowego oraz rysownika Andrzeja Mleczko. Goście Marcina Mellera – Tomasz Lipiński, Zbigniew Hołdys i Paweł Kukiz oraz aktorzy Artur Barciś i Andrzej Grabowski w programie Tomasz Lis na żywo starali się uzasadnić swoje rozczarowanie działaniami Platformy Obywatelskiej oraz obecnego rządu. Wszyscy otwarcie przyznają, że głosowali na partię Donalda Tuska. Nie mają jednak pewności czy postąpią podobnie w najbliższych wyborach.
W słynnym teledysku Artyści Kazika Staszewskiego zobaczyć można jak starsi polscy aktorzy przyjmują wyróżnienia i nagrody z rąk ówczesnych komunistycznych władz. Niewiadomo, czy ci, którzy przyjmują w tej chwili takie same honory z rąk obecnego prezydenta za parę lat nie będą się tego wstydzili. Polskim muzykom, który swoje lata świetności przypadły na lata osiemdziesiąte i początek dziewięćdziesiątych przypisuje się udział w obalaniu komunizmu w Polsce. Oni również poprzez swoją twórczość mieli już wcześniej odwagę rzucić gorycz niezadowolenia dla władz wybranych w trybie demokratycznym.
Zbigniew Hołdys zanim stracił nić porozumienia z kolegami z zespołu Perfect prowokował ludzi do tego by zechcieli być sobą w ciężkim chwilach lat osiemdziesiątych.
Tomasz Lipiński z kolegą Robertem Brylewskich do dziś pozostawili wielką niewiadomą ich debiutanckiej sesji nagraniowej zespołu Brygada Kryzys w nowo otwartym studio zarządzanym przez władze komunistyczne. Płyta się ukazała i choć nie umniejszam jej walorów artystycznych to niepewny staje się antykomunistyczny przekaz w wydaniu późniejszego wokalisty Tiltu.
Jeśli chodzi o Pawła Kukiza to poza tym, że w mógł się pochwalić faktem posiadania skóry w ciężkich latach osiemdziesiątych, sprowokował postkomunistyczne władze z ramienia partii Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego do ośmieszającego ich procesu. Raz rzucał przekleństwami ze sceny innym razem godził się z faktem rzeczywistości, przyznając wszem i wobec, że tutaj jest jak jest.
Cała trójka kiedy ma okazję coś zrobić dla swojej korzyści w ramach krytyki akurat panujących władz. Im nie wypada głosować na lewicę. Wszak to z nią walczyli. To dopiero byłaby zdrada. Wiochą jest głosować na Prawo i Sprawiedliwość czy choćby Polskie Stronnictwo Ludowe. Zresztą w PiSie miejsca na szarpidrutów nie ma [4]. Z tych kręgów nie wywodzi się potencjalny klient. Pozostaje więc rozczarowanie i rozpacz co zrobić?
Swoje trzy grosze wtrącić chcą też inni. W piątkowym wydaniu dziennika Rzeczypospolita swoje trzy grosze dorzucił Muniek Staszczyk [3]. Grupa artystów solidarnie wypowiada się w sposób negatywny o obecnej koalicji rządzącej. Tymczasem media widzą w tym drugie dno. Pozytywnie oceniają otwartość polityków na głos ludu. Bez komentarza pozostają rozłożone dłonie Pana Premiera i ze stwierdzeniem nie było możliwości aby wywiązać się z tych planów/obietnic. Pogadali, pojedli i poszli.
Już jak papuga powtórzę, że nigdy nie utożsamiałem się z żadnym programem danej partii. Głosowałem na ludzi, których poglądy, ich osobowość, sposób działania i postawa były mi znane. To się nie zmieni. Jednak z pewnością nie będzie to już nikt kto zamiast własnego myślenia podporządkowuje się dyscyplinie partyjnej.
Ostatnie działania rządu mocno ingerują w obywateli. Przykro jest słyszeć z ust ministra finansów, Pana Jacka Rostowskiego, jak w telewizji publicznej stwierdza, że składki emerytalne są obowiązkowe i to nie jest to żadna forma oszczędzania. Składki do ZUS i OFE są obowiązkowe, należy je płacić jak wszystkie inne podatki i nie interesować się dalej tym co zrobi z nimi rząd.
Szkoda, że ci muzyczni wojownicy w służbie obalenia komunizmu nie potrafili w sposób bardziej stanowczy rozmawiać z głową rządu. Krytykuje się opozycyjnych uczestników okrągłego stołu. Zarzuca się im układanie z komunistami. Drugie śniadanie mistrzów u Marcina Mellera z udziałem Tomasza Lipińskiego, Zbigniewa Hołdysa, Pawła Kukiza oraz premiera Donalda Tuska mogło przypominać tamto zdarzenie. Różnica polega podobno na wspólnym światopoglądzie, kierunku myślenia. Gadanie dla gadania. Głowa rządu równie dobrze mogłaby ogłosić orędzie do ludzi i powiedzieć im wprost, że nawalili niemal na każdej linii, a teraz muszą okraść nas z przyszłych oszczędności. Przepraszam i dziękuje Państwu za uwagę.
___
[1]- Program Drugie śniadanie mistrzów, TVN, 26.03.2011;
[2]- Program Tomasz Lis na żywo TVP1, 28.03.2011;
[3]- Dziennik Rzeczpospolita, wydanie z dnia 01.04.2011;
[4]- tygodnik Polityka, Nr 14(2801) z 02.04.2011;