Bez strachu od nowa

Strach prowadzi do gniewu,
gniew prowadzi do nienawiści,
nienawiść prowadzi do cierpienia,
cierpienie prowadzi na Ciemną Stronę mocy[1]
Te słowa mistrza Jedi dotarły do mnie w trakcie seansu Gwiezdne wojny episod I Mroczne widmo w wersji 3D. Uświadomiłem sobie istotę filmu oraz wielkie ich znaczenie. Okazało się, że kolejne obejrzenie sagi Star Wars ma sens.
Kwestią czasu było pojawienie się ponownie Gwiezdnych wojen w kinach w momencie spopularyzowania technologi 3D. Z początkiem 2012 roku do kin trafiło Mroczne widmo. Wielkie wrażenie robią na dużym ekranie widoki planet, przelatujących statków w kosmosie. 3D urealniło jedynie obraz. W trakcie projekcji uświadomiłem sobie, że nie szukam efektów specjalnych. Kolejny kontakt z pierwszą częścią Star Wars pozwolił mi na wyszukiwanie smaczków. Wstyd mi było po wyjściu z kina, że przytoczone słowa Yody dotarły do mnie dopiero teraz. Zabawne było też uczucie dostrzeżenia Aurry Sing w trakcie wielkiego wyścigu.
Dzięki dobremu nagłośnieniu dotarła do mnie także muzyka. Poza motywem przewodnim raczej nie rozpoznałbym żadnego innego fragmentu. Tym razem dużą uwagę zwracałem na połączenie obraz z tym co stworzył John Williams. Wrażenie niesamowite.
Odkrywam Star Wars na nowo. Episod I Mroczne widmo za mną. Nie przejmuje się faktem, że technologia 3D nie jest tu tak zauważalna jak w premierowych filmach. Choć to pierwszorzędny scenariusz dla nowoczesnych form prezentacji filmów na ekranie.
___
[1]- Yoda;
film Gwiezdne Wojny: Część I – Mroczne Widmo 3D (org. tyt. Star Wars: Episode I – The Phantom Menace), reżyseria i scenariusz George Lucas, produkcja USA