Logowanie do Me And Than Man czyli Nergal i Porter w Logo

Do marcowego numeru LOGO dołączono kupony rabatowe. 15 czy 20% rabatu do dobra okazja do zakupu kilku rzeczy. Na okładce Mateusz Gessler. Z chęcią czytam rozmowę z nim.

Kilka dni później tankuje paliwo i kieruje się do kasy. Jest wcześnie rano, drzwi rozsuwają się i na wprost mnie z regału z prasą uśmiecha się Nergal, lider zespołu Behemoth. O, świetnie! myślę i bez zastanowienia sięgam po kwietniowy numer LOGO.

Adam Darski oprócz grania ekstremalnego metalu i szefowania barber salonom i pubów, postanowił zaprosić do wspólnego grania Johna Portera. Fanom rocka nie trzeba przedstawiać tej persony. W ostatnim czasie mocno zaznaczył swą obecność na scenie dzięki współpracy z Anitą Lipnicką. Teraz przyszedł czas na wspólny projekt Me And Than Man.

Szczerze przyznam, że nie sądziłem iż LOGO także skupi się niemal wyłącznie na temat tego przedsięwzięcia. W skutek czego dyskusja nie odbiega od tej, którą opublikowano w Teraz Rocku czy w serwisach internetowych. Kompletnie nie wypaliła samochodowa pogawędka w programie Onet Rano Jarosława Kuźniara .

Nergal to artysta niezależny. Podkreśla to grubą linią. Robi więc co chce. Bez ciśnienia. A gdy już robi to w pełni profesjonalnie, od początku do końca. I tak wygląda sprawa z wydaniem płyty Songs Of Love And Death. Wszystkie wywiady koncentrują się na wspólnym działaniu z Johnym Porterem. Próżno szukać tu swobodnej dyskusji na miarę tej z Mateuszem Gesslerem.

U Adama Darskiego wiele zmieniło się od czasów wydania książki Spowiedź heretyka. Sacrum Profanum. Dziś patrzy na niego nie tylko scena metalowa, ale i cała branża muzyczna, a i za pewne kosmetyczna. Wygrywa i idzie do przodu. W kowbojskim kapeluszu. Po spękanej od słońca ziemi. Przed sobą trzyma Songs Of Love And Death Me Are Than Man, odważna muzykę, w country bluesowym klimacie, osmoloną dymem. Nie koniecznie z cygara.
___
Zdjęcia: okładki magazynu Logo, miesięcznik, nr 03/2017 i 04/2017