Fizyka i zorbing

Z fizyką mi się udało. Podobnie jak z biologią i jeszcze innymi przedmiotami. Mam świadomość jej istnienia. Zdaje sobie sprawę, że na większość czynność jakie przychodzi nam robić jest fizyczne uzasadnienie.  Wszystko co jest oparte jest na jakimś prawie, zasadach i bez nich to nie ma szans istnienia. Przeciwstawianie się[…]

Czytaj dalej

Pierwsze szczytowania

Ustrój polityczny naszego kraju w latach powojennych uniemożliwił wzięcie udziału w sportowej rywalizacji zdobywania najwyższych szczytów świata. Kiedy tak zwana władza pozwoliła już na wyjazdy ekip pozostały nam w zasadzie siedmiotysięczniki oraz pośrednie szczyty nie raz przekraczające poziom ośmiu tysięcy. Okazało się, że jest wiele do zrobienia, a każdy sukces[…]

Czytaj dalej

Górami pisane

Otuliłem się nad ranem kołdrą. Słońce oświeciło na tyle pokój bym mógł domęczyć oczy książką. Ciepło i przytulnie, a na zdjęciach Największych tragedii śnieg, silny wiatr, niskie temperatury. Od dawna mam wszystkie sześć części cyklu Polskie Himalaje. Dodatki filmowe obejrzałem niezliczoną ilość razy. Dopiero teraz sięgnąłem po treść. Zacząłem od[…]

Czytaj dalej

Nieobywatelskie człowieczeństwo

Na łamach Focus Historia (nr 4/2010, artykuł Słyszałem krzyki zabijanych) opublikowany został fragment książki Smakowanie raju Iceka Erlichsona. Dokładnie ten, w którym bohater opisuje wydarzenie, których był świadkiem w Katyniu. Polski wydawca na frontowej okładce załączył podpis Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim. Spodobał mi się sposób w jaki[…]

Czytaj dalej

Człowieczeństwo podejrzliwości

Któraś mądra głowa wymyśliła aby szpitale po wykorzystaniu kontraktu z NFZ wykonywała usługi popierając opłaty. Nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że moje wynagrodzenie netto wzrośnie o kwotę, która już przekazuje w podatkach na leczenie zdrowotne. Płacić podwójnie mi się nie uśmiecha. Dlaczego nie powiedział mi o tym dziennikarz, który[…]

Czytaj dalej

Inaczej niż zwykle

Niemcy, Polacy, Rosjanie, Żydzi, tak bez końca. Górnolotne określenia. Szufladki mniejsze lub większe. Na szczęście zaciera się utarte przekonanie, że przynależność do danej grupy oznacza takie samo myślenie i postępowanie. Nie wybieramy miejsca urodzenia, a to od niego najczęściej zależy z jakim paszportem chodzimy w kieszeni. Mamy prawo wyboru i[…]

Czytaj dalej

Niech to sikora!

Miałem pytać się o pana Sikorskiego. Co tam u niego. Chłop (jakże trafne te reymontowskie określenie) nawiał z jednej partii do drugiej. Wiadomo kariera, trzeba być na wierzchu, a nie w głębi szamba. Jedna partia traci poparcie, druga zyskuje. Jesteś egoistą więc nie ma znaczenia co gdzie i jak. Byle[…]

Czytaj dalej